Udany weekend dla drużyn Basketu

10 lutego 2021


Z dużą dozą prawdopodobieństwa można nawet stwierdzić, że był to najlepszy weekend w tym sezonie dla drużyny z Piły i nie mówimy tu tylko o ostatniej wyjazdowej wygranej naszych seniorów w Sierakowie. Wiele powodów do zadowolenia mają również nasze juniorki.


Zaczynając od meczu w Sierakowie, śmiało można powiedzieć, że nasi zawodnicy sprawili miłą niespodziankę. Co prawda, nasi przeciwnicy to bardzo młody zespół, w którym wszyscy koszykarze dopiero rozpoczynają swoje przygody w tym sporcie, niemniej jednak zawodnicy BC Biofarm Sieraków w pierwszej rundzie dość pewnie pokonali nasz zespół przy ulicy Bydgoskiej.

Mecz rozpoczął się bardzo wyrównanie. Pierwsza kwarta to przede wszystkim bardzo solidna gra w obronie oraz słaba skuteczność w ataku obu ekip. Jednakże, już w drugiej kwarcie mecz zaczął się układać na korzyść dla naszego zespołu. Od tamtego momentu drużyna z Piły wyszła na kilkupunktowe prowadzenie i nie oddała go już do końca meczu. Całe spotkanie wygraliśmy 66:59.


Punkty w meczu zdobywali:
Tomasz Pochylski 30 (5×3), Dominik Maroszek 12, Jakub Jaroszyński 12 (1×3), Jakub Małecki 4, Kamil Szkopiński 3 (1×3), Dominik Czajkowski 3, Mateusz Relis 2, Maciej Tutlewski, Jakub Kozieł, Kacper Głuszanowski oraz Oskar Fliski bez punktów.

Nie tylko zawodnicy 365Energy Basket Piła byli zajęci w ten weekend. Grały też nasze juniorki i to dwa razy. Najpierw na wyjeździe pewnie pokonały MKS Kusy Szczecin 56-97 w rozgrywkach U17, a następnego dnia, w niedzielę po bardzo ciekawym meczu odniosły trzecią wygraną w II lidze. Pilanki wygrały u siebie z UKS Lider Swarzędz 72:71.


Z pewnością pierwszy mecz nie był tak zaskakujący i zacięty jak ten drugi. Zawodniczki LOMS Enea Basket Piła pewnie zaczęły to spotkanie i wypracowały dogodną zaliczkę na resztę meczu. Samo spotkanie potoczyło się bez większej historii, bowiem nasze koszykarki nie pozostawiły wątpliwości kto był lepszy tego dnia na parkiecie.

Z kolei, w tym drugim meczu pilanki zdecydowanie nie były uznawane za faworytki. Natomiast przebieg tego spotkania to idealny dowód na to, że papier nie zawsze przekłada się na rzeczywistość. Cały mecz toczył się w bardzo zaciętym i dynamicznym tempie. Raz jedna, a raz druga drużyna obejmowała prowadzenie i budowała delikatną przewagę. Po niesamowicie wyrównanym spotkaniu , które było ucztą dla oka pilanki odniosły zasłużone zwycięstwo.

  • Dziewczyny dzisiaj bardzo dobrze wytrzymały końcówkę spotkania. Zdecydowanie nie byliśmy faworytem, bo przecież tam w Swarzędzu przegraliśmy prawie 70 punktami, a teraz wygraliśmy, także jestem bardzo zadowolony. Widać że dziewczyny złapały niezły rytm i z meczu na mecz rozkręcają się coraz bardziej. – powiedział na gorąco po spotkaniu, trener Tomasz Pochylski.
    Punkty w meczu zdobywały:
    Julia Susła 17, Zuzanna Chowańska 14, Klaudia Kobiałko 10, Weronika Nadskakuła 10, Michelle Chura Quispe 10, Natalia Piątek 7, Dominika Starczewska 4, Ada Maciukiewicz, Wiktoria Zbonik, Wiktoria Wietrzyńska, Julia Jakubowska oraz Julia Kowalska bez punktów.

Jedyny mniej pozytywny akcent tego weekendu to występ naszych kadetów w lidze MLKB. Natomiast pod żadnym pozorem nie zakładamy, że młodzi koszykarze z Piły rozegrali fatalny mecz albo coś podobnego. Po prostu, tego dnia na parkiecie spotkały się jak dotąd dwie niepokonane drużyny. Jedna z Piły, druga z Poznania. W wyjazdowym spotkaniu, także bardzo wyrównanym nasi zawodnicy, po niezłym meczu pełnym walki przegrali z Artbud Basket Junior Poznań 89:75. No coż, tego dnia musieliśmy uznać wyższość przeciwnika i pierwsza porażka w tych rozgrywkach stała się faktem.


Punkty w meczu zdobywali:
Maksymilian Leniec 29 (5×3), Eryk Szostak 16 (1×3), Kacper Januszewski 14 (2×3), Filip Wiśniewski 10, Błażej Koneczny 4, Marcel Troczyński 2, Franciszek Jędrzejczyk, Dawid Grudzień oraz Wojciech Herczakowski bez punktu.