Pochylski za mocny na KUKS

21 stycznia 2015

tomek pochylski male foto

Niezwykle dramatyczny przebieg miało dzisiejsze wyjazdowe spotkanie Basketu Piła z KUKS Koszalin. Ostatecznie mecz zakończył się skromnym zwycięstwem naszej drużyny, do czego mocno przyczynił się zdobywca aż 42 punktów, Tomasz Pochylski.

 

To spotkanie jeszcze przed jego rozpoczęciem nie zapowiadało nic dobrego dla pilskiej drużyny. Do składu powrócił wprawdzie po lekkiej chorobie Bartek Rajewicz, ale na liście nieobecnych znalazły się nazwiska kontuzjowanych Krzemińskiego i Rudnika oraz mającego dziś egzamin Zająca. Do Koszalina pojechało więc dziesięciu koszykarzy Basketu, którzy po pierwszej kwarcie przeżyli szok, gdyż miejscowi wygrywali aż 25:12.

 

Na szczęście w drugiej kwarcie jak w transie zaczął grać Tomasz Pochylski, który dziurawił kosz celnymi rzutami za trzy. W efekcie Basket rozbił rywala w drugiej kwarcie i wyszedł na prowadzenie. Po zmianie stron ponownie jednak to rywale zabrali się za odrabianie strat i mecz znów nabrał rumieńców.

 

Czwarta kwarta to już prawdziwa karuzela. Wynik cały czas oscylował wokół remisu z lekką przewagą Basketu. Miejscowi jednak w końcówce niemal na każdy celny rzut naszych graczy odpowiadali swoim. Dopiero w ostatniej akcji meczu, niemal równo z końcową syreną po celnym rzucie Pochylskiego za dwa, pilanom udało się odnieść zwycięstwo i sięgnąć po arcyważne w kontekście walki o utrzymanie zwycięstwo.

 

KUKS Koszalin – Basket Piła 73:75 (25-12 12-29 24-18 12-16)

Basket: Pochylski 42, Przewoźniak 17, Bielecki 6, Jankowski 4, Pasieka 4, Ludynia 2, Uliczka 0, Lipiński 0