Legia Warszawa – ekstraklasa za 2 lata…

18 października 2013

 

W ciekawym artykule na platformie sport.pl p. Łukasza Ceglińskiego możemy przeczytać o odradzającej się drużynie siedmiokrotnego Mistrza Polski.

„Występy w ekstraklasie na Torwarze, wprowadzanie do drużyny wychowanków i minimum 2 mln budżetu – to cele koszykarskiej Legii, ale dopiero na sezon 2015/16.(…)

Sytuacja legionistów jest jednak lepsza niż w ostatnich dziewięciu latach, w których nieudolnie zarządzana drużyna balansowała między I, II i III ligą, choć rzeczywisty poziom tych rozgrywek należy obniżyć o jeden, bo pierwszym, najwyższym jest Tauron Basket Liga, której Legia nie widziała od 2003 roku.(…)

Legia, niegdyś siedmiokrotny mistrz Polski, krajowa potęga w latach 50. i 60., była blisko bankructwa. Ba, bankrutem była. Koszykarze grali za darmo lub na wieczny kredyt. Drużyna pewnie już dawno przestałaby istnieć, gdyby nie Robert Chabelski – wieloletni trener Legii, który przyciągał byłych graczy warszawskich klubów i jakimś cudem zgłaszał ją do rozgrywek.

Teraz widać światełko w tunelu – stowarzyszenie Zieloni Kanonierzy, które powstało w 2010 r., by przejąć kompletnie już upadającą sekcję, zaczęło odbudowywać Legię od zera. Profesjonalna oferta przedstawiana sponsorom to produkt modelowy, bo wykonany… na zajęciach z marketingu sportowego.(…)

.- Wielkie zainteresowanie i frekwencja na meczach to nasz największy atut – przyznaje Podobas. Legia zwykle gra w hali na Bemowie, ale w grudniu i w styczniu organizowała spotkania w hali Koło. Na mecze z Mazowszem Grójec (warszawiacy wygrali 128:51) i AZS UW (87:57 dla Legii) przyszło odpowiednio 1,3 i 1,5 tys. kibiców. – To wydarzenie niespotykane w I lub II lidze (poza Basketem Piła),

– Potencjał jest niesamowity, bo Legia to wielki klub z tradycjami, który kochają kibice – dodaje zawodnik. Fani to w tej chwili dla Legii wielki atut – kibicem jest np. Jarosław Jankowski, prezes holdingu Waryński, jednego ze sponsorów klubu.

Ale kibice Legii to także tykająca bomba – większość z ponadtysięcznej publiczności podczas meczów na Kole tworzyli nie tyle fani koszykówki, ile klubu. Hasło “Parkiet, lód czy trawa – dla nas liczy się zabawa” obowiązuje, mecze traktowane są jako próby dopingu przed spotkaniami piłkarzy, a na meczu z AZS UW największy aplauz wywołał “Staruch”, Piotr S., który ma zakaz stadionowy, ale na halę wejść mógł i w drugiej połowie kierował dopingiem.

Czy to może mieć wpływ na postrzeganie klubu przez sponsorów? – Dopóki wspomniana sytuacja nie jest nagminna, a doping pozytywny, to nie powinno mieć to większego znaczenia – mówi niezależny ekspert marketingowy Jakub Kacprzak, który pomagał tworzyć legijną ofertę dla sponsorów. – Szczególnie w sytuacji, gdy to kibice są największym wyróżnikiem i atutem marketingowym koszykarskiej Legii, także dla sponsorów.

– Pozycja koszykówki w Polsce jest na tyle słaba, że na poziomie niższym niż ekstraklasa nawet tak silna marka jak Legia byłaby mało interesująca dla sponsorów i mediów bez niezwykłego zainteresowania kibiców – uważa Kacprzak. Podobas dodaje: – Jeżeli nasz poziom sportowy będzie rósł, to zainteresują się nami także inni kibice koszykówki, nie tylko legioniści.”

Mecz Basketu Piła z Legią Warszawa ma podwójny wydźwięk – ten ligowy i rewanżowy za przegrane jednym punktem spotkanie o awans do II ligi w sezonie 2011/2012. Mimo faktu iż składy znacznie się zmieniły od tamtej pory to wynik poszedł w świat i pozostał w pamięci wielu kibiców i działaczy pilskiego klubu. Legia i Basket to dwie drużyny, na których mecze przychodzą rekordowe ilości kibiców jak na ten poziom rozgrywkowy. Drużyny, w których wymieszano młodość z doświadczeniem a sternikami są utalentowani trenerzy nowego pokolenia. Dużo większym budżetem na dzień dzisiejszy dysponuje Legia i to drużyna ze stolicy z potencjalnie mocniejszym składem będzie faworytem w tym starciu. Jednak chyba w tym meczu nie tyle ważny będzie skład na papierze co atmosfera i klimat jaki stworzą dla naszych koszykarzy pilscy fani i jako szósty najważniejszy zawodnik meczu poniosą Basket do zwycięstwa! Tego życzymy sobie i wszystkim kibicom, którzy w sobotni wieczór odwiedzą pilską halę widowiskowo-sportową. Go Basket!!