Co słychać u naszych wychowanków?! :)

22 grudnia 2017

młodzi m

Zbliża się koniec roku, więc postanowiliśmy sprawdzić co tam słychać u naszych zawodników reprezentujących obecnie barwy przeróżnych klubów na różnych szczeblach rozgrywkowych… zapraszamy do wywiadów z każdym z nich!

Adrian Sobkowiak – SMS PZKosz Władysławowo (2 PLK), Reprezentacja RP U16

Tego chłopaka raczej przedstawiać nie ma potrzeby… od września tego roku uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego we Władysławowie (edukację Adriana wspiera również finansowo KS Basket Piła). Nadal rozwija swój talent i świetnie sobie radzi na parkietach drugiej ligi. Jak tylko otrzymuje powołanie do gry, czy to kadra czy też liga to zawsze stara się dać z siebie 200% mocy i jego statystyki z tego sezonu wyglądają naprawdę dobrze. Zapraszamy do wywiadu z Adrianem poniżej!

19756579_1101910919944344_7544619730876965562_n

Co słychać Adrian u Ciebie?!

  1. U mnie wszystko dobrze, na szczęście nie mam żadnych kontuzji, ani mikro urazów. W szkole zaklimatyzowałem się bardzo szybko. Dużo się uczę na treningach, jestem tutaj kierowany na typową jedynkę, a atmosfera i warunki są tutaj naprawdę idealne do rozwoju. Jest dużo meczów i szans żeby się ogrywać w seniorskiej koszykówce na poziomie 2 i 3 ligi.

Jak szkoła i życie na co dzień?

  1. W szkole na szczęście nie mam żadnych problemów, nauczyciele bardzo nam pomagają, nie ma tutaj żadnego ultimatum, normalnie idziemy z podstawą programową i mamy taką samą liczbę godzin lekcyjnych co w normalnym liceum ogólnokształcącym. Jest nas tylko sześciu w klasie więc łatwiej jest zapamiętać materiał z lekcji, a nauczyciele pilnują żeby ta wiedza przekazywana była jak najlepiej zrozumiała.

Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu swoim i drużyny?

  1. Sezon jest dopiero na półmetku, jak narazie nasza forma jest w kratkę, ale wszystko idzie w dobrym kierunku, przede wszystkim w tej szkole mamy się ogrywać więc presji na wynik od trenerów nie ma, jesteśmy rozliczani z tego jak zagraliśmy indywidualnie i jako zespół, jak gramy dobrze to wynik sam przychodzi.

(admin) poniżej odpowiedź na pytanie 2… 😉

Życie w SMS jest monotonne, każdy dzień wygląda tak samo, dzięki temu jesteśmy w rytmie który pozwala nam ciężko pracować. Dzień zaczynamy śniadaniem o godz7.50 i o godz 9.00 mamy pierwszą sesje treningową(w pon I czw treningu rano nie ma i idziemy do szkoły na 8.30), 3x w tygodniu na treningu jest siłownia. Kończymy o godz 11.00 i na godz 11.50 idziemy do szkoły. O godz 13 mamy przerwe na obiad i wracamy do szkoły. Zajęcia kończymy o godz 16.00 i na godz 17. 00 mamy drugą sesję gdzie godzina jest poświęcona naszej motoryce i druga godzina to Basket. Po treningu idziemy odrazu na kolacje i później jest czas wolny na naukę i relaks. Ciszę nocną mamy o godz 22.00 .

Czy masz w planie odwiedziny w Pile na Święta?

  1. Do Piły wracam 23 grudnia na święta i w domu jestem do 3 styczna. 7. Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia chciałbym wszystkim życzyć zdrowych, spokojnych i spędzonych w gronie rodzinnym świąt. Trenerom, zawodnikom i zawodniczkom KS Basket Piła jak najwięcej zwyciest w 2018 roku.

mi 4

M I m

MAREK IWANOWICZ – KK WARSZAWA (1 PLK), GIM 92 URSYNÓW U20

Marek postanowił sezon spędzić w Polsce i obecnie gra w pierwszoligowej drużynie KK Warszawa, studiuje w stolicy i również reprezentuję tam drużynę U20, z którą ma ogromne szanse jako czołowy zawodnik awansować do Mistrzostw Polski U20. W ostatnim ligowym meczu na szczeblu 1 ligi zanotował 100% skuteczność rzutów z gry!! W lidze zaczyna grać z każdym meczem co raz więcej minut i zdobywa zaufanie trenera.

Co słychać u Ciebie Marku?

Cześć! Mam się dobrze. Mój styl życia nie uległ większej zmianie i jest bardzo podobny do tego w poprzednich latach. Szkoła i koszykówka, i tak na zmianę 🙂

Jak szkoła i życie codzienne?

Dużo pracy praktycznie od rana do wieczora. Do popołudnia jestem w szkole, a wieczorem są treningi. Do tego dochodzą spotkania ligowe w weekendy więc nie ma dużo wolnego czasu. W Warszawie żyje się bardzo wygodnie i bezproblemowo.

Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu swoim i drużyny?

Właśnie kończy się pierwsza kolejka. Nie wszystko poszło super ale jest cała druga kolejka, aby poprawić wynik. Na pewno będzie lepiej w nowym roku. W U20 niedługo będziemy grać o wejście do ćwierćfinałów więc zobaczymy jak tam pójdzie.

Jaki największy sukces zanotowałeś (statystyczny?)

Na razie w tym roku nie zanotowałem żadnych sukcesów indywidualnych.

Jakie najbliższe plany sportowe?

Nadal daję z siebie wszystko i zobaczymy jak skończy się ten sezon. W chwili obecnej trudno mi mówić o tym co będzie dalej. Będę się nad tym zastanawiał w kwietniu a nie teraz. W jakim kierunku to pójdzie to zobaczymy, ale jak zwykle trzymam się dobrej myśli.

Czy tęsknisz za Piłą, rodziną, znajomymi?

Tak, aczkolwiek przyzwyczaiłem się, że dosyć rzadko jestem w Pile. W tym roku to się trochę zmieniło bo jestem zdecydowanie bliżej domu więc jest to na pewno duży plus. Jak już się wejdzie w codzienną rutynę, to łatwo się przyzwyczaić, niezależnie czy jest się blisko czy daleko od domu.

Masz w planie odwiedzić teraz bliskich na Święta? Będzie szansa zobaczyć Cię gdzieś na pilskim boisku?

Oczywiście, wracam do Piły na okres świąteczny. Raczej nie będzie szansy, żeby mnie zobaczyć na pilskim boisku, chcę odpocząć i spędzić trochę czasu z rodziną. Zaraz po przerwie świątecznej zaczynamy z powrotem treningi.

Jakieś postanowienia noworoczne?

Nadal dawać z siebie wszystko i iść powoli do przodu w sporcie oraz nauce. Efekty przyjdą prędzej czy później.

Parę słów od siebie…?

Dziękuje Basketowi za wywiad i pamięć! Chciałbym pozdrowić cały zarząd klubu, zawodników i życzyć powodzenia w reszcie sezonu! Wesołych i spokojnych świąt!

dm2

DOMINIK MAROSZEK – MKK Sklep Polski Gniezno (3 PLK), MKK Gniezno U20

Wychowanek Basketu, który 2 lata temu wyruszył “w świat” wraz z Adrianem Sobkowiakiem. Razem zagrali świetny ostatni sezon w drużynie młodzieżowej w Gnieźnie i tam też Dominik zdecydował się pozostać na kolejny sezon, który trwa obecnie. Jest jednym z czołowych zawodników składu U20 ale również świetnie sobie radzi na parkietach trzeciej ligi, w której występuje drużyna seniorów Basketu Piła.

 

1.Co słychać u Ciebie Dominik?

Wszystko w porządku, dziękuję. Aktualnie przygotowuję się wraz z drużyną do rozgrywek strefowych gdzie postaramy się powalczyć o Ćwierćfinały Mistrzostw Polski. Jestem zmotywowany i bardzo bym chciał wygrać wszystkie trzy spotkania. Myślę, że wraz z chłopakami pokażemy jak Pierwsza Stolica naprawdę gra w koszykówkę. Żadne kontuzje mi nie dolegają i mam nadzieję, że długo nie powrócą.

  1. Jak szkoła i życie codzienne?

Mój plan dnia nie jest zbytnio urozmaicony, ponieważ ogranicza się do snu, nauki i treningów, ale to nie oznacza, że nie ma czasu na przyjemności J Trenuję trzy razy w tygodniu z drużyną seniorską pod okiem trenera Łukasza Staszkiewicza oraz Arkadiusza Konowalskiego. Treningi są bardzo urozmaicone i naprawdę wiele się na nich uczę, a koledzy z drużyny zawsze pomogą radą albo dobrym słowem. Klub bardzo mi pomaga w rozwijaniu się i myślę, że był to bardzo dobry krok w mojej koszykarskiej przygodzie.

  1. Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu swoim i drużyny?

Zakończyły się rozgrywki Wielkopolskie, w których zajęliśmy 2 miejsce.  To był bardzo dobry okres dla nas. Potrafiliśmy się zgrać, działać jak jeden organizm na parkiecie, czasami były małe zgrzyty, ale szybko potrafiliśmy je załagodzić i wrócić do gry. Moim zdaniem nie wyróżniam się spośród drużyny, staram się dawać z siebie 100% w obronie, jak i ataku. Pamiętajmy, że koszykówka to sport drużynowy, w głównej mierze liczy się zwycięstwo drużyny, a nie własne, indywidualne statystyki.

  1. Jaki największy sukces odnotowałeś w tym sezonie?

Na razie trzeba skupić się na wygraniu stref i awansu do „ćwiartek”. To jest aktualny i najważniejszy plan do zrealizowania przeze mnie i drużynę. Nie mam planów na najbliższy sezon, myślę, że zostanę w Gnieźnie na ostatni rok liceum i będę się przygotowywał do matury, ale to na razie plan, wszystko może się zmienić.

  1. Jakie najbliższe plany?

Nie byłem w domu aktualnie ponad miesiąc. Jak to powiedział mój serdeczny przyjaciel Adrian Sobkowiak, którego bardzo pozdrawiam: „Będzie Ci się wydawało, że życie w internacie to taki bardzo długi obóz przetrwania” i po roku spędzonym tutaj roku mogę się śmiało podpisać pod tym stwierdzeniem haha. Nie ukrywam, że często mam ochotę wrócić do domu, do rodziny, posiedzieć z nimi na kanapie i nic nie robić. Internat ma swoje plusy i minusy. Dużo uczę się samodzielności, pracuję nad sobą nie tylko fizycznie, ale również mentalnie, lecz wiem, że to wszystko zaprocentuje w przyszłości na moją korzyść.

  1. Czy tęsknisz za Piłą, rodziną, znajomymi?

Tak, mam zamiar przyjechać do Piły 22 grudnia gdzie spędzę Święta w gronie rodzinny, ale również ze znajomymi i przyjaciółmi. Oczywiście Boże Narodzenie nie zwalnia mnie od systematycznego treningu. O ile hala będzie otwarta, a koledzy z dawnej drużyny zaproszą mnie do wspólnej gry i treningu, nie będę w stanie odmówić. W końcu tu się wychowałem i stawiałem pierwsze kroki na koszykarskim parkiecie.

  1. Postanowienia noworoczne…?

Zdecydowanie więcej pewności siebie! Jak to każdy sportowiec: więcej pracy nad sobą, dawania z siebie 100% na treningach, ale również bardziej przykładać się do nauki, ponieważ przez treningi lekko się opuściłem w szkole. Myślę, że przy odrobinie wysiłku, chęci oraz samozaparcia możemy osiągnąć naprawdę wszystko, czego będziemy chcieli!

  1. Kilka słów od siebie…

Dziękuję bardzo za wywiad! Z tego miejsca bardzo bym chciał pozdrowić cały zarząd Basketu Piła, kolegów z dawnej drużyny oraz kibiców Pilskiego Basketu, ale również cały Klub MKK Gniezno oraz kibiców. Wszystkim chciałbym również życzyć spokojnych świąt Bożego Narodzenia. Chciałbym, abyście je spędzili w ciepłym i rodzinnym gronie, a Sylwester odbył się hucznie i z przytupem 😉 Wesołych Świąt!

ze

KACPER ŻEBROWSKI – Politechnika Poznańska (3 PLK)

Nasz student świetnie sobie radzi na parkietach trzeciej ligi i udało mu się dość boleśnie skarcić wraz z kolegami z Polibudy naszych seniorów w meczu w Poznaniu. Kacper występuje jako nominalna jedynka i w jego grze można dopatrywać się ciągłego podnoszenia poziomu oraz wyszkolenia koszykarskiego, tym bardziej że ma przyjemność obecnie szkolić się w świetnych warunkach pod okiem równie szanowanego i doświadczonego coacha p. Mendla.

  1. Co słychać u Ciebie Kacper?

Obecnie dokucza mi ból w pobliżu kolana (prawdopodobnie naciągnięte lub naderwane więzadła krzyżowe i uszkodzona łękotka) po ostatnim meczu ligi akademickiej. Czekam na wyniki USG z nadzieją, że to nic poważnego, bo niebyły to ciekawy prezent na święta jak i na nowy rok. Kontuzja wykluczyła mnie z gry na razie na kolejne 3 mecze . Okres, w którym nie możesz trenować jest bardzo ciężki, ale robię ćwiczenia zalecone przez fizjoterapeutę i mam nadzieję na szybki powrót. Dzięki, że pytasz J

  1. Jak szkoła i życie codzienne?

Poza boiskiem studiuje mechatronikę na Politechnice Poznańskiej. Jest bardzo ciężko, ponieważ w tym roku przyjęli tylko 60 osób, ogromnie zwiększając poziom. Na szczęście mieszkam z dwoma znajomymi, którzy są ze mną razem na roku i pomagamy sobie nawzajem ( pozdro Damian i Maciej). W wolnych chwilach, których jest naprawdę bardzo mało staram się zwiedzać Poznań i poznawać nowych ludzi. Polecam to miasto dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad miejscowością do studiowania. Drużyna z politechniki jest dopiero drugą moją drużyną. Od początku spodobała mi się tu panująca atmosfera, która ma duży wpływ na to jak gramy na boisku.

  1. Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu swoim i drużyny?

Sezon zaczęliśmy bardzo dobrze od wygranych z Gnieznem i Piłą. Moi rodzice, którzy są praktycznie na każdym możliwym meczu, zwrócili uwagę na świetne dzielenie się piłką i agresywną obronę. Natomiast później mecz z Pyrą okazał się początkiem regresu. Kilka złych decyzji spowodowało, że przegraliśmy. Podobnie w było podczas meczu z Rawiczem. Natomiast w ostatnim czasie wygraliśmy 2 mecze akademickie i nasza dyspozycja wraca na właściwy tor. Jeżeli chodzi o sezon w moim wykonaniu, to myślę, że jest dobrze. Wychodziłem w pierwszym składzie, jako jedyny pierwszoroczniak, co jest dużym wyrazem zaufania ze strony trenera za co dziękuję. Cieszę się, że mogę trenować pod wodzą trenera Waldemara Mendla, który ma ogromną wiedzę i wiele się nauczyłem od niego biorąc pod uwagę, że to dopiero początek naszej współpracy.

  1. Jaki największy sukces zanotowałeś (statystyczny?)

Największy sukces statystyczny do tej pory w tym sezonie zanotowałem w meczu z Pyrą Poznań, rzucając 21 punktów. Był to bardzo wyrównany mecz u20, w którym reprezentowałem barwy Basketu Piła. Niestety od drugiej połowy trener drużyny przeciwnej „postawił na mnie plaster” czyli wysyłał co chwilę innego zawodnika, który krył mnie na całym boisku nie pozwalając żeby piłka wpadła w moje ręce i przegraliśmy niewielką różnicą punktów.

  1. Jakie najbliższe plany sportowe?

Najbliższymi planami sportowymi są Akademickie Mistrzostwa Polski, których będziemy gospodarzem. Będziemy walczyć o jak najlepszy wynik, ponieważ za takie zawody można zdobyć punkty potrzebne do stypendium. Następnie pod koniec kwietnia będziemy starali się awansować do wyższej ligi.

  1. Czy tęsknisz za Piłą, rodziną, znajomymi?

Oczywiście, że tęsknię za rodziną, do której rzadko przyjeżdżam ze względu na dużą ilość nauki i mecze w weekendy. Za Piłą i wszystkimi znajomymi również tęsknię. Od kiedy zamieszkałem w Pile (raz u kochanej babci a raz w internacie) poznałem tam naprawdę świetnych ludzi i przeżyłem niezapomniane chwile. Z wieloma nadal utrzymuję kontakt i czasami przyjeżdżają do mnie w odwiedziny.

  1. Masz w planie odwiedzić teraz bliskich na Święta? Będzie szansa zobaczyć Cię gdzieś na pilskim boisku?

Zdecydowanie tak. Nie wyobrażam sobie spędzać świąt bez rodziny. Szczególnie, że rodzina jest dla mnie bardzo ważna. Niestety długo nie będę mógł nacieszyć się to chwilą, bo mamy treningi 22 i 27-29. Jeżeli chodzi o granie na pilskich boiskach to odpadam. Nie jestem w stanie na razie.

  1. Jakieś postanowienia noworoczne?

Moje postanowienia noworoczne można nazwać corocznymi, czyli stawiać się z dnia na dzień lepszym jako koszykarz, a także w życiu codziennym. Natomiast jeżeli chodzi konkretnie o postanowienie na 2018 rok, to będę się starał jak najbardziej żeby dostać stypendium rektora dla najlepszych studentów, co jest w moim zasięgu.

  1. Parę słów od siebie…

Na koniec chciałbym pozdrowić wszystkich fanów Basketu, samych zawodników i zawodniczki- mam nadzieję, że koszykówka w Pile znowu stanie się tak popularna jak kiedyś  i będę mógł wrócić i grać o najwyższe cele. Chciałbym również pozdrowić moją rodzinę, która mnie wspiera w realizacji życiowych celów; obecną drużynę oraz wszystkich moich znajomym ^^

tl

TOMASZ LEBIEDŹ – POLITECHNIKA GDAŃSKA  drużyna U18, SMS GORTATA w GDAŃSKU

Tomek wraz z Kacprem Flittą (poniżej) zdecydowali się kontynuować naukę poza Piłą i wyjechali do Trójmiasta gdzie reprezentują barwy tamtejszej Politechniki w Pomorskich rozgrywkach młodzieżowych.

Co  słychać u Ciebie Tomek?

Wszystko w porządku. Bywają jednak takie sytuacje, na które nie mam wpływu i nie obejdzie się bez chwili załamania, np. kiedy wystąpi jakaś kontuzja, która wykluczy mnie z meczu czy treningu. W takich momentach staram się jak najszybciej przywrócić do zdrowia i wszystko wraca do normy.

 

Jak szkoła i życie codzienne ?

Wyjazd do Gdańska był dużym wyzwaniem. Wiadomo, że zmiana klubu, szkoły, otoczenia i miejsca nie jest prostą sprawą. Musiałem się w dużej mierze usamodzielnić

Aktualnie chodzę do „Szkoły Marcina Gortata”. Jest to Liceum Ogólnokształcące, więc zakres nauki z każdego przedmiotu jest taki sam. Niedługo kończy się I semestr i mimo licznych treningów i obowiązków nie zapominam o nauce. Klasę profilowaną będziemy wybierać w przyszłym roku i z mojej strony będzie to najprawdopodobniej profil matematyczno-fizyczny.

Co do życia codziennego. Każdy dzień wygląda niemal identycznie, natłok nauki i treningów daje mi niezłego kopa. Wiem jednak, że nie mogę się poddać.

 

Jak oceniasz sezon w swoim wykonaniu oraz drużyny?

Nie jestem zawodnikiem, który mógłby zadecydować o wyniku końcowym najważniejszego meczu, ani „nie latam nad obręczami”. Nie wyróżniam się na parkiecie jakimiś znakomitymi umiejętnościami. Zwracam jednak uwagę na mocną obronę, poprawną technikę itp. Myślę, że wszystko jest jeszcze przede mną i nie powinienem się dołować w momencie gdy nie rzucę 30 „oka” w meczu. Dawanie z siebie wszystkiego na treningach prowadzi mnie do celu, który mam nadzieję niedługo osiągnę.

Jeśli chodzi o drużynę to tworzy ją wiele osób. Są tacy, którzy tak samo jak ja wyjechali ze swojego rodzinnego miasta. Mimo tak dużego zróżnicowania nie przeszkadza to nam we wspólnych rozgrywkach. Pomału budujemy rodzinną atmosferę i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Obecnie po I rundzie rozgrywek zajmujemy 3 miejsce w tabeli i jesteśmy tuż za najlepszymi zespołami w Polsce.

 

Jaki największy sukces zanotowałeś?

Tak jak już wspominałem wcześniej nie notuję na swoim koncie jakiejś wielkiej ilości punktów, lecz zawsze dorzucę drużynie coś od siebie nie tylko jeśli chodzi o zdobyte punkty. Trener ma do mnie pełne zaufanie i nie boi się mnie wpuścić na 30-35 min gry. Wiadomo również, że nie zawsze trefi  się taki dzień w którym człowiek sprawdzi się w 100%.

Jakie najbliższe plany sportowe?

Jeśli chodzi o moją przyszłość to nie mam obecnie jakiegoś dokładnego wzorca. Na ten moment powinienem przyłożyć się do treningów, a na pewno przyjdą rezultaty i miejmy nadzieję „awans” do roczników starszych. Znam swoje ciało i umiejętności i wiem, że miejsce, w którym obecnie się znajduję jest miejscem odpowiednim.

 

Czy tęsknisz za Piłą, rodziną i znajomymi ?

Oczywiście, że tak. Piła jest miastem w którym się urodziłem i w którym spędziłem dużą część swojego życia. Ten czas wystarczył aby wzbudzić pozytywne emocje. W Pile znałem każdy zakamarek, Gdańsk oczywiście jest większym miastem, które dopiero odkrywam. Przemieszczanie się w nim nawet z mapą staje się dużym problemem.

Za najbliższymi tęsknię najbardziej, lecz utrzymywanie z Nimi kontaktu nie sprawia mi trudności poprzez telefon czy Internet. Jednak to zupełnie co innego zobaczyć się z nimi twarzą w twarz. Rodzinę zawsze stawiam na pierwszym miejscu, więc jak już przyjadę do domu to staram się odwiedzić wszystkich jej członków.

Ze znajomymi jest większy problem. Wiadomo każdy ma swoje życie, zajęcia no i w tym okresie przede wszystkim naukę. Szanuję to. Nigdy jednak nie zapomnę ich twarzy i mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się odświeżyć parę kontaktów.

 

Masz w planie odwiedzić teraz bliskich na Święta? Będzie szansa zobaczyć Cię gdzieś na pilskim boisku?

Jak najbardziej. Szczerze mówiąc to czekałem na ten okres od dawna. Tak jak zapewne każdy z Nas. Będzie to okres dłuższego pobytu w domu. Nie ukrywam, że same Święta nadają magiczny klimat, a co dopiero spędzone w gronie rodziny.

Świąteczny okres jest najlepszym czasem na wypoczynek. Jednak myślę, że przy najbliższej okazji wybiorę się na boisko aby zrobić miejsce na te wszystkie smakołyki przy wigilijnym stole.

 

Jakie postanowienia noworoczne?

Jeśli chodzi o koszykówkę to w następnym roku chciałbym zadebiutować jako gracz starszego rocznika co się wiąże poniekąd z awansem, z wejściem na kolejny poziom. Oprócz tego mam nadzieję stać się nie tylko lepszym koszykarzem, ale i lepszym człowiekiem.

Z okazji zbliżających się Świąt życzę wszystkich zdrowia, szczęścia, miłości, wspaniałej atmosfery przy wigilijnym stole i Pamiętajcie „Never give up”!

 

k f

KACPER FLITTA – POLITECHNIKA GDAŃSKA drużyna U18, SMS GORTATA W GDAŃSKU

  1. Co słychać u Ciebie Kacper?

– Dziękuje, uważam że wszystko dobrze poza niewielką kontuzją jakiej doznałem w ostatnim czasie. Skręciłem staw skokowy, a to niestety wykluczyło mnie z treningów przez ostatnie 4 tygodnie. Postaram się wrócić tak szybko, jak tylko będzie to możliwe.

  1. Jak szkoła i życie codzienne?

– Jestem zadowolony, na początku było trudno, ale szybko zaklimatyzowałem się w Gdańsku. Lekcje w szkole sportowej są dopasowane do treningów, które odbywają się po południu.

  1. Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu swoim i drużyny?

– Niestety grałem mało meczów w tym sezonie, ponieważ na początku były problemy z dokumentami. Pózniej miałem okres wzmożonego treningu ale pojawiłem się parę razy na boisku. Myślę, że nie mi jest oceniać jak spisuje się zespół. Od tego jest trener, mogę jedynie powiedzieć, że bardzo dobrze gra mi się z tą drużyną, w której jestem oraz dostaję wystarczająco minut, by móc się rozwijać.

  1. Jaki największy sukces zanotowałeś (statystyczny?)

– Hmmm… Zagranie kilku minut na największy zespół z Pomorza Trefl Sopot. Nawet udało mi się zapunktować.. Niestety nie miałem okazji osiągnąć czegoś więcej..

  1. Jakie najbliższe plany sportowe?

– Co mogę teraz zrobić, to odczekać kontuzję i wrócić do bazy treningowej. Myślę, że od nowego roku treningi wrócą z podwojoną siłą. Jeśli uda mi się w przyszłości dostać do pierwszej drużyny Politechniki to mam nadzieję, że moje umiejętności pozwolą mi na wyjazd na Mistrzostwa Polski.

  1. Czy tęsknisz za Piłą, rodziną, znajomymi?

– Oczywiście, kiedy mam cały weekend zajęty meczami, nie mogę wrócić do domu, na szczęście nie jestem sam. Pojechałem tam wraz z moim przyjacielem, Tomkiem Lebiedziem.. Znalałem również nowych znajomych, ale staram się też utrzymywać kontakt ze starymi..

  1. Masz w planie teraz odwiedzić bliskich na święta? Będzie szansa zobaczyć Cię gdzieś na pilskim boisku?

– Święta to bardzo ważna sprawa dla sportowca, ponieważ podtrzymują relacje z bliskimi. Na pewno pojawię się w czasie przerwy świątecznej, lecz czy dostanę propozycje zagrania na pilskim boisku? Nie wiem. Bardzo bym chciał pokazać czego nauczyłem się w Gdańsku. Kontuzja również może być przeszkodą. Nie wiem,

czy zdążę się zregenerować

  1. Jakieś postanowienia noworoczne?

– Tak, mam kilka. Dbanie o dietę oraz systematyczność trenowania, ponieważ w tym roku to u mnie kuleje. Przydałboby się też urosnąć. (śmiech)

  1. Parę słów na zakończenie, życzenia, pozdrowienia itp.

– Dziękuje, życzę Wszystkim na nadchodzące święta spełnienia marzeń oraz cierpliwości w pracy. Mam nadzieję, że zobaczymy się jeszcze na parkiecie 🙂 Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam.

 

Życzymy powodzenia naszym zawodnikom i składamy również najserdeczniejsze życzenia Świąteczne a w Nowym Roku samych sukcesów i ciągłego podnoszenia umiejętności!! GO BASKET!!!