Bez “Jankesa” w składzie przegrywamy z Poznaniem 81:70

23 października 2017

1ab

W sobotę 21 października swoje rozgrywki zaczęła drużyna seniorów, która na wyjeździe musiała uznać wyższość koszykarzy MKK Pyra Poznań obecnego lidera tabeli.

Spotkanie zaczęło się po myśli gospodarzy i praktycznie całe trzy kwarty poznaniacy prowadzili różnicą około 15 pkt. Z incydentalnymi zrywami baskeciarzy. W końcówce trzeciej kwarty na tablicy widniał nawet wynik 69:50, ale za niwelowanie strat zabrali się pilanie i za sprawą kilku celnych trójek T. Pochylskiego i Ł. Mostka, poukładanej grze w ataku oraz znacznie lepszej grze w obronie, udało się zmniejszyć przewagę Pyry nawet do 7 pkt. (75:68) na ok. 2 min. przed ostatnią syreną. To jednak nie wystarczyło i ostatecznie nasi seniorzy przegrali po ciężkim boju z liderem tabeli 81:70. Dodajmy, że Pyra w swoim pierwszym meczu rozgromiła Sklep Polski MKK Gniezno 94-47 i za cel w tym sezonie stawia sobie walkę o awans do II ligi.

Warty odnotowania jest fakt, że do meczu nie został dopuszczony rozgrywający Basketu – Grzegorz Jankowski, który powrócił do Piły po 3 latach gry na parkietach pierwszoligowych. Problemem były kwestie formalne związane z dokumentami zgłoszenia gracza do 3 ligi. Zmieniły się przepisy dotyczące zawodników przechodzących z wyższych klas rozgrywkowych a G. Jankowski w ubiegłym sezonie reprezentował barwy pierwszoligowego Zagłębia Sosnowiec. Prawdopodobnie przebieg spotkania mógłby być zupełnie inny, gdyby na parkiecie w Poznaniu grą pilan kierował Jankowski. Nie zmienia to faktu, że sympatyczny “Jankes” pomagał drużynie wskazówkami z trybun dopingując drużynę wraz z innym byłym graczem Basketu – Łukaszem Chelisem. Miejmy nadzieję, że wszelkie sprawy formalne zostaną uregulowane przez działaczy Basketu i już w najbliższą sobotę (28.10 mecz przeciwko STK Grom Słupca, godz. 19:00) zobaczymy w Pile cały skład w komplecie.

Podczas meczu doszło do kilku kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, z którymi nie mógł pogodzić się jeden z filarów Basketu – Bartek Lipiński i za “zbyt oscentacyjną” reakcję został ukarany faulem technicznym, a że wcześniej dopuścił się faulu niesportowego to w końcówce trzeciej kwarty musiał opuścić boisko i strefę ławki zmian. Z dobrej strony w meczu pokazał się P. Pochylski, który wszedł na parkiet za Lipińskiego i jako jedyny w zespole zakończył spotkanie z dodatnim wskaźnikiem (+/-) podczas pobytu na boisku.

Mimo przegranej, dziękujemy za walkę do samego końca i liczymy na wyrzucenie z siebie całej “sportowej złości” podczas nadchodzącej inauguracji sezonu w Pile.

Poniżej prezentujemy statystyki z tego spotkania i już dziś zapraszamy kibiców na pierwszy mecz przed pilską publicznością, który to odbędzie się w Hali Zespołu Szkół im. S. Staszica przy stadionie żużlowym już w sobotę 28 października o 19:00. Zapraszamy!!

STATYSTYKI TUTAJ!